sobota, 13 września 2014

Rozdział 2

Promienie słońca zaczęły wkradać się do mojego pokoju budząc mnie tym samym. Leniwie podniosłam się z łóżka i spojrzałam na wyświetlacz mojego iPhona . Była 7:04 a do szkoły miałam na 8:00. Podeszłam do okna, to co tam zobaczyłam lekko mnie zdziwiło. Niby świeciło słońce a na zewnątrz padał deszcz i z tego co widziała nie było zbyt ciepło sącząc po ubiorach ludzi przechodzących obok mojego domu. Poszłam do łazienki i wykonałam wszystkie poranne czynności. Nie nakładałam na siebie tak zwanej " tapety" zawsze lubiłam naturalny wygląd pomalowałam oczy tuszem i eyelinerem .Z tyłu głowy miałam zrobiony warkocz który zjeżdżał z góry na dół gdzie reszte włosów splotłam w kłosa . Lekko je potargałam układając je tym samym w "artystyczny nieład" całość wyglądała naprawdę nieźle.  Wyszłam z łazienki i skierowałam się do garderoby.Ubrałam się w ciemno kremowy sweter ze złotą sową i ciemne dżinsowe rurki z ćwiekami przy kieszeniach do tego moje ulubione białe conversy i naszyjnik w kształcie sowy . Zeszłam do kuchni aby zrobić sobie śniadanie tradycyjnie padło na moje ukochane naleśniki z czekoladą. Strasznie je uwielbiam, trochę mi po nich odbija ale jest warto. Po zjedzonym posiłku zaniosłam naczynia do zmywarki. Zerknęłam na zegarek była godzina 7:28. Podeszłam do szafy w korytarzu i wyciągnęłam z niej zieloną parkę. Następnie zgarnęłam z komody w korytarzy kluczyki od samochodu i klucze od domu, poczym skierowałam się do mojego samochodu.
 Do szkoły miałam 5 min drogi. Zaparkowałam na parkingu i ruszyłam w stronę dużego biaego budynku. Szłam korytarzem kierując się w stronę mojej szafki kiedy poczułam że ktoś łapie mnie w talii. Trochę się przestraszyłam.
- Witaj piękna-o Boże to on!!! Od razu go  rozpoznałam to Matt. Szepnoł mi te słowa do ucha a potem przygryzł jego płatek
- Czego chcesz!!! - byłam lekko zdenerwowana jego zachowaniem i jednocześnie się go bałam.
- Nie tak ostro księżniczko- wypowiadając te słowa przygwoździł mnie do szafek za moimi plecami - To może zaczniemy od początku. Jestem Matt a ty piękna ?- nie chciałam mu odpowiadać ale po kilku sekundach zrobiłam to.
-Megan- odpowiedziałam z niechęcią nawet na niego nie patrząc.
-Spójrz na mnie księżniczko- nie chciałam tego robić ale on złapał mnie za podbródek i skierował moją twarz na przeciwko niego.
-Możesz mnie puścić- powiedziałam niezadowolona z jego gestu on nic nie odpowiedział tylko bezczelnie się zaśmiał.
- Co ty na to żebyśmy się spotkali - CO!!! CHYBA CIE GŁOWA BOLI!!!
- Nie sądzę
- Oj przestań piękna wiem że tego chcesz-TAAA JASNE MAŻE O SPOTKANIU Z TOBĄ PSYCHOLU !!!!
-Nie, nie chcę tego, możesz mnie puścić?  Niebezpiecznie przybliżył swoją twarz do mojej
- Jeszcze się spotkamy skarbie ja tak łatwo nie odpuszczam- pocałował mnie w policzek a następnie skierował się w stronę wyjścia ze szkoły. Nie mogłam dojść do siebie po tym co się wydarzyło byłam w lekkim szoku nigdy wcześniej mi się coś takiego nie przytrafiło. Dobra Meg oddychaj.Po tym jak doszłam do siebie skierowałam się na drugie piętro do mojej szafki.Wpakowałam wszystkie potrzebne rzeczy do torby i zamknęłam szafkę gdy nagle podeszły do Perrie , Eleanor i Danie z pięcioma nie znajomymi mi chłopakami.
-Hej Meg - powiedziały razem dziewczyny
- Część
-Meg przedstawiam ci Zayna mojego chłopaka- powiedziała Pezz wskazując mulata stojącego obok niej- Liama chłopaka Dan, Louisa chłopaka El oraz Harrego i Niall'a oni też są w tej klasie co my.
- Hej, Zayn - podał mi dłoń chłopak Perrie
- Cześć jestem Meg- uścisnęłam jego dłoń
Następny był Liam miał z nich najkrótsze włosy postawione na żel. Potem był Louis   widać było że był pozytywnie nastawionym do życia chłopakiem,a na jego ustach widniał szeroki uśmiech.Kolejny był Harry miał burzę loków idealnie ułożonych na głowie. Moją uwagę przykuł ostatni z nich Niall miał blond włosy ale było widać że się farbuje i te zniewalające błękitne oczy w których było można utonąć. Trudno mi było zrozumieć jak można mieć tak błękitne oczy.
- Cześć jestem Niall- wyciągnął dłoń w moim kierunku którą bez wachania uścisnęłam 
-Hej, Megan- znowu zatonęłam w jego błękitnych oczach. Meg ogarnij się!! Przestań się tak w niego wpatrywać!!!
Oderwałam wzrok od blondyna i przeniosłam go na resztę grupy
- Ej Meg może pójdziesz z nami posiedzieć na ławce przed szkoła mamy jeszcze parę minut do dzwonka- skierował się do mnie Liam
- Chciałabym ale muszę iść do sekretariatu po jakąś kartkę - chciałam z nimi iść ale musiałam iść do tego idiotycznego sekretariatu.
                  *    *.    *.     *.      *
Po wyjściu z sekretariatu skierowałam się do mojej szafki. Wyciągnęłam z niej plan lekcji. Powinnam mieć biologię w sali 57. Taaak tylko gdzie to jest ? - pomyślałam
- Trzecie piętro schodami w górę, korytarzem w prawo- usłyszałam męski głos za moimi plecami. Stał tam Niall i spoglądał zza mojego ramienia na plan lekcji który trzymałam w dłoni. Jak by czytał mi w myślach, to było troszkę dziwne.
- Przestraszyłeś mnie
- Wybacz, nie chciałem - zaczął tłumaczyć się blondyn
- Nic się niestało- uśmiechnęłam się do niego a on odwzajemnił mój gest- too gdzie jest ta sala? - chłopak jeszcze bardziej się uśmiechną ukazując tym samym rząd swoich białych zębów.
- Chodz pójdziemy razem w końcu mamy te same lekcje- no tak zapomniałam że jesteśmy razem w klasie. Kolejny raz pokazał swój zniewalający uśmiech. EJ MEG OGARNIJ SIĘ... ZNOWU !!!
-Ok
- Panie przodem - powiedział wskazując ręką na schody przed nami dając mi tym samym do zrozumienia że mam iść pierwsza więc tak zrobiłam. Szłam pierwsza a chłopak szedł tuż za mną. Czułam na sobie jego spojrzenie.
-Meg
- Tak? -spytałam zatrzymując się na schodach i odwracając się do niego
-Mam do ciebie pytanie
-Jakie - spytałam zaciekawiona tym jakie pytanie chce mi zadać
- Tak się zastanawiam czy ty przypadkiem  nie jesteś modelką - powiedział a ja od razu pomyślałam o tych wszystkich " modelkach" nie to że ich nie lubię czy coś ale mam do nich taką jak by niechęć.
- Nie, nie jestem dlaczego tak uważasz? - spytałam lekko się uśmiechając
- Tak po prostu - widać że coś kręci
- Wiesz... Moim zdaniem modelka to anorektyczka która waży ledwo 40kg a może i nawet nie a na dodatek jej skóra jest powieszona jak by na gałęziach bo kośćmi to tego na pewno nie można nazwać. A najdziwniejsze jest to jak mówią że muszą schudnąć bo są za grube i faszerują się wacikami kosmetycznymi w celu uzyskania swojego upragnionego celu.
Nie wiem dlaczego ale mam do tych dziewczyn w jakimś stopniu odrazę i niezbyt dobrze się z tym czuje jak mnie ktoś do nich porównuje bo nie wydaje mi się że w jakimkolwiek stopniu jestem do nich podobna- spojrzałam na chłopaka a ten intensywnie mi się przyglądał
- Przepraszam , Niewiedziałem - widać było że chłopak źle się z tym czuł
-Nic się niestało przecież nie wiedziałeś, skąd niby miałbyś to wiedzieć- uśmiechnęłam się do niego i pociągnęłam go za rękę - chodz idziemy - weszliśmy na trzecie piętro gdzie miała odbyć się pierwsza lekcja czyli biologia. Tam czekali już na masz Perrie, Eleanor,Daniel i chłopaki. Weszliśmy do sali kierując się w stronę ławek gdy poczułam że ktoś złapał mnie za rękę i uniemożliwił tym samym pójście dale. Była to moja nowa wychowawczyni. Wszyscy zajeli swoje miejsca tylko ja i nauczycielka stałyśmy na środku sali a ja nie miałam pojęcia o co jej chodzi.
-Jak już pewnie wiecie dołączyła do nas nowa uczennica Megan Cold - wypowiadając moje nazwisko kobieta spojrzała na mnie- mam nadzieje że miło przyjmiecie Meg do naszej klasy- mówiąc to kobieta spoglądała raz na klasę a raz na mnie
- A tak zapomniała bym skoro Megan jest nowa prosiła bym aby ktoś z was oprowadził ją po szkole i powiedział o zwyczajach jakie tu panują- po słowach nauczycielki Perrie, Eleanor, Daniel,Zayn, Louis,Niall,Liam i Harry podnieśli ręce w górę - my ją oprowadzimy - powiedzieli wszyscy chórem a na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech
-Oh no dobrze, widzę że mamy sporo chętnych, bardzo się z tego powodu cieszę- spojrzałam na kobietę a na jej twarzy gościł uśmiech - widzę że jedyne wolne miejsce jest obok Niall'a więc od dzisiaj będziesz z nim siedzieć- gestem ręki wskazała mi wolne miejsce obok blondyna. Podeszłam do przed ostatnie ławki przy oknie  w której siedział chłopak i następnie zajęłam wyznaczone przez nauczycielkę miejsce
-No to teraz jesteś na mnie skazana- zwrócił się do mnie chłopak tym samym się uśmiechając
-Tak. Mam nadzieję że się nie pozabijamy - odpowiedziałam mu a po chwili oboje zaczeliśmy się śmiać
-Dobrze kochani czas zacząć lekcje- zwróciła się do klasy nauczycielka a po chwili doszedł do mnie pomruk niezadowolonych uczniów nauczycielka chyba też to usłyszała bo po chwili znowu się do nas zwróciła:
- No dobrze w takim razie zrobimy tylko kilka notatek i jesteście wolni ale nie myślcie sobie że tak będzie zawsze kochani- kobieta wyjęła jakąś kartke a po chwili zaczęła pisać coś na tablicy. Wyjęłam swój zeszyt i zaczęłam notować w nim notatkę. Przez całą lekcje czułam na sobie wzrok Niall'a trochę mnie to krępowało. Do dzwonka zostało jeszcze 5 min kiedy na moim zeszycie znalazła się mała poskładana karteczka. Wzięłam ją do rękę i zaczęłam czytać.


   Przypomniało mi się coś. Muszę ci coś ważnego powiedzieć .
    Czekaj na mnie na korytarzu
                                                               PERRIE :-)

Co może być takie ważne?- pomyślałam...


                                                   

                                                         



-----------------------------------------------------------------------------------------

No i proszę, jest rozdział drugi. Licze na komentarze 
:D. Rozdział trzeci pojawi się za tydzień ♥


6 komentarzy:

  1. Świetny rozdział ;) Podoba mi się twoje opowiadanie :p Do następnego ^^
    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie no jak mogłaś w takim momencie Hahahaha ale i tak uwielbiam to opowiadanie przepraszam że dopiero dziś komentuje ale wczoraj zapomnialam zajrzeć czy coś nowego napisałas. Nareszcie pojawił się Niall widzę że Meg bardzo go polubila bardzo bardzo. Jestem ciekawa o co chodziło Perrie morze o tego Matta nie lubię gościa. Pozdrawiam i nie mmogę doczekać się następnego rozdziału :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Typowy blog,typowej dziewczyny sorry ale taka jest prawda wieje nudą i tyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znasz mnie to nie oceniaj. Nie podoba ci się blog to go po prostu nie czytaj. Takie osoby jak ty nie motywują mnie i nie dają wsparcia w tym co robię więc mogłaś zaoszczędzić swój czas i moje nerwy nie pisząc tego komentarza. Czasami warto zostawić swoją opinię tylko dla siebie !!! xx

      Usuń
    2. oh gone,ona przynajmniej robi cos ze swoim zyciem i pisze bloga a nie jak ty siedzi na dupie i czyta inne opowiadania i je krytykuje:)))
      jesli cos ci sie nie podoba,nikt cie nie zmusza zebys to czytala wiec....:)
      jak dla mnie blog zapowiada sie ciekawe,mam cicha nadzieje ze rozdzial pojawi sie szybciej:))xx
      #revenge

      Usuń
    3. You&I też pisze bloga jakbyś nie zauważyła(do Anonima) a nawet dwan nie to że jej bronię czy coś...
      aco do tego bloga SUPER!!!!

      Usuń