sobota, 20 września 2014

Rozdział 3

Zadzwonił dzwonek a po chwili wyszłam na korytarz. Wzrokiem szukałam Pezz. Nigdzie jej nie było. Nagle poczułam jak ktoś chwyta mnie za rękę i ciągnie bliżej okien. To była Pezz z El i Dan
-Przestraszyłyście mnie
- Przepraszamy, nie chciałyśmy- powiedziała Danielle  i uśmiechnęła się do mnie
- Miałaś mi coś ważnego powiedzieć - zwróciłam się do Pezz
- A tak. Ale to zaraz. -powiedziała blondynka i zaczeła się szeroko uśmiechać - Widziałaś jak Niall się na cb patrzył przez całą lekcje!!! AAAA!!!- już wiem co było powodem jej szerokiego uśmiechu
- Perrie błagam cię ciszej- z uśmiechem zaczełam uciszać dziewczyne gdyż chciało mi się śmiać widząc jej zachwyt
- No ale to prawda. Wpadłaś w oko naszemu blondynowi i on chyba tobie też- mówiła Eleanor
- Eleanor przestań- powiedziałam lekko się uśmiechając
-No ale przyznaj podoba ci się Niall- powiedziała do mnie Danielle
- No wiecie... Nie powie że Niall nie jest przystojny bo jest i to nawet bardzo. Ma  coś w sobie co sprawia że chciałabym go lepiej poznać i w dodatku te oczy tyl...-nie dane mi było dokończyć bo dziewczyny zaczęły krzyczeć i piszczeć ze szczęścia. Chwila chwila czy ja to serio powiedziałam. O Boże Meg zacznij myśleć dziewczyno!!!
- Dziewczyny ciszej wszyscy się patrzą- zaczęłam je uciszać. W tym momencie zauważyłam Niall'a przechodzącego obok szafek. Nagle zatrzymała go jakaś wytapetowana brunetka. Zaczęła się do niego coraz bardziej przybliżać, widać było że nie spodobało się to chłopakowi bo odsunął się od dziewczyny ale ona kompletnie to zignorowała i zarzuciła mu ręce na szyję. Kolejny raz blondyn się od niej odsuną. Zaczeli o czymś rozmawiać ale stałam zbyt daleko żebym mogła coś usłyszeć
- Właśnie o tym chciałam z tobą porozmawiać - powiedziała do mnie Perrie na jej twarzy już nie gościł uśmiech- Ta dziewczyna- spojrzała na brunetkę która rozmawia z Niallem- ma na imię Rosalie. Rosalie Levine. Jest tak zwaną " szkolną gwiazdą" chodz tylko ona się za taką uważa. Podoba jej się Niall i się do niego przyczepiła. Uważa że on jest tylko jej i przystawia się do niego ale Niall nic do niej nie czuję i stara się ją ignorować ale jak widać nie zawsze mu się to udaje.
- Ona jest zdolna do wszystkiego. Kiedyś powiedziała komuś że zniszczy każdą dziewczynie która się do niego zbliży-po tym co mi powiedziała Pezz i Danielle to wywnioskowałam że ta dziewczyna jest naprawdę nienormalna
Kolejny raz spojrzałam na Niall'a i tą całą Rosalie, chłopak chyba mnie zauważył i spostrzegł że im się przyglądał bo spojrzał na mnie a ja speszona tym że patrzy w moją stronę odwróciłam wzrok. Po skończonej rozmowie udałyśmy się z dziewczynami na pierwsze piętro gdzie miałyśmy mieć geografię.
             *.     *.      *.       *.       *.      *
              KILKA DNI PÓŹNIEJ
Zadzwonił dzwonek oświadczając mi tym samym że skończyłam dzisiaj już wszystkie lekcje. Pożegnałam się z dziewczynami i kierowałam się w stronę mojej szafki żeby zostawić niepotrzebne książki. Obok mojej szafki stał Niall który właśnie zamykał swoją szafkę.
-Hej.Dobrze że cię widzę- powiedział do mnie blondyn-idę właśnie na halę bo  Harry znowu wpadł na jakiś genialny pomysł a moim obowiązkiem było cię znaleźć bo ty też masz uczestniczyć w tym "pomyśle"- mówiąc słodko się do mnie uśmiechnął
-Trochę się boje tego pomysłu-powiedziałam zamykając swoją szafkę i lekko się uśmiechając
- Wiesz to jest Harry po nim się można wszystkiego spodziewać- oparł się o szafkę i się na mnie spojrzał a ja poraz kolejny utonęłam w jego błękitnych tęczówkach- Hej Meg żyjesz- pomachał mi ręką przed twarzą a do mnie dopiero teraz dotarło że przez ten cały czas się w niego wpatruję
- Przepraszam zamyśliłam się
- Mam nadzieje że myślałaś o mnie - włożył ręce do kieszeni i łobuzersko się uśmiechnął. A ja momentalnie się zarumieniłam.
-Tak jasne chciałbyś- zaczęłam się tłumaczyć. BOŻE MEG!!!- chodź już- pociągnęłam go za rękaw bluzy a on uroczo się zaśmiał.Ruszyliśmy w stronę schodów a ja przypomniałam sobie że nadal trzymam go za rękaw bluzy. Speszona momentalnie go puściłam a on mrukną z nie zadowolenia.
- Ciekawe co znowu wymyślił Styles- zastanawiał się niebieskooki
- Nie mam pojęcia. Często wpada na jakieś  pomysły? - spytałam zaciekawiona
-zdziwiłabyś się jak często- odpowiedział kiedy wchodziliśmy na halę sportową. Wszyscy już byli czekali tylko na mnie i na Niall'a. Zajęliśmy miejsce na trybunach a Harry stał naprzeciwko nas i przyjął poważną minę oraz postawę. Wszyscy czekaliśmy aż szanowny pan Harry Styles zacznie przedstawiać nam swój monolog.
- A więc zebraliśmy się tutaj abym przeds...- wszyscy spojrzeliśmy na siebie a potem na loczka z miną WTF?
- Przestań się wygłupiać Harry i mów o co chodzi bo jestem głodny- przerwał mu Niall wygodnie rozsiadając się na siedzeniu i klepiąc się po brzuchu. Wszyscy zaczeliśmy cicho chichotać a mina Harrego mówiła " Już nie żyjesz koleś "
- Cicho bloooondaskuuu ja teraz mówię. Gdzie to ja skończyłem aha już wiem. Zebraliśmy się tuta....
-HARRY!!! - krzyknęliśmy wszyscy chórem
- Ok ok. Niecierpliwce - mruknął Hazza- Więc wpadłem na pomysł abyśmy... poszli do kina!!! - mówiąc to wyrzucił ręce w powietrze jak małe cieszące się dziecko- co wy na to?
- Serio Harry, serio ściągałeś nas tu żeby to nam powiedzieć SERIO- powiedział rozbawiony Horan. Harry spojrzał na Niall'a a po chwili rozsunął swój plecak i wyjął z niego kanapkę a następnie rzucił nią w Niall'a
- Masz może teraz będziesz siedział cicho
-Trzeba było tak od razu- powiedział uradowany Horan i zaczął zajadać się kanapką
- Wracając do tego kina to niezły pomysł -odparł Zayn
- To jak idziemy -spytał lokowaty a my spojrzeliśmy po sobie porozumiewawczo
-Tak-odpowiedzieli razem Louis, Liam,Perrie i Eleanor
-Czemu nie - odpowiedziałam
-To świetnie- klasnął w dłonie Harry
- Tak tylko kiedy i o której - spytała Danielle
-Dzisiaj o 18:30 może być. Wszystkim pasuję?-spojrzał na nas Styles a my mu przytaknęliśmy
-NIE!!!- krzyknął Niall siedzący za mną
- Co ci znowu człowieku nie pasuje?!?!- spytał rozbawiony Styles widać było że nie ma już zdrowia do Horana
- Kanapka mi się skończyła- powiedział smutny Niall robiąc minę smutnego szczeniaczka
Wyjęłam ze swojej torby kanapkę których zawsze miałam dużo bo bardzo uwielbiam jeść
- Masz- podałam kanapkę blondynowi który bez zawahania ją ode mnie zabrała
-UWIELBIAM CIĘ DZIEWCZYNO!!!-wykrzyczał na całą halę i bardzo mocno przytulił mnie od tyłu a w moim brzuchu obudziło się tysiące metyli. Musze przyznać że to było fajne uczucie. MEG CO TEN CHŁOPAK Z TOBĄ ROBI !!!
- Udusisz mnie- ledwo co wydusiłam z siebie
- Przepraszam- powiedział już trochę poważniej był chyba trochę zdziwiony i zawstydzony tym co przed chwilą zrobił ale to było tak urocze. MEG!!!
- A mi to tak nigdy nie dziękujesz za kanapkę - powiedział oburzony Harold i skrzyżował ręce na piersi -Foch
- Oj weź się nie fochaj Harry- zwrócił się do Hazzy Horan . Podeszłyśmy z dziewczynami do Harrego i wszystkie go przytuliłyśmy a on odwzajemnił uścisk i z bananem na twarzy pokazał chłopakom język którzy mieli wyryte na twarzy " WHAT"
                  OCZAMI NIALL'A
- Powiedzcie jakim cudem?... On jest najmłodszy a i tak wszystkie laski do niego lecą. Nawet nasze własne dziewczyny. Jak ja się kurde pytam jak ?!?!- powiedział oburzony Liam a ja się zaśmiałem
- Ty się lepiej nie śmiej Horan bo jakbyś nie zauważył Meg też tam jest- zwrócił się do mnie Louis. A ja spojrzałem na grupkę dziewczyn przytulających Harrego. Mój wzrok zatrzymał się na uśmiechniętej  Meg. Nie mogłem oderwać od niej wzroku. 
- Ej Niall. NIALL!!! - krzyknął do mnie Zayn
- Co ?- spytałem przyjaciela
-Jak to CO patrzyłeś się na nią dobre dwie minuty - oświadczył mulat
- Wydaje ci się
- Taak to co powiedziałem? -spytał a ja nie miałem zielonego pojęcia co on do mnie mówił
-....................
- Tak też myślałem
Nastała cisza którą po chwili przerwał Liam
-Kochasz Ją?
-Liam odpuść- szczerze mówiąc nie spodziewałem się takiego pytania z jego strony
-Nie, nie Liam odpuść. Skoro tak to spójrz mi w oczy i powiedz że jej nie kochasz- nie mogłem tego zrobić to był mój przyjaciel nie potrafiłbym go okłamać
-......................
- Wiedziałem, kochasz ją - skierował swoje słowa do mnie Liam
- Znacie już prawde, macie to czego chcieliście, szczęśliwi? - z jednej strony cieszyłem się że dowiedzieli się o tym przynajmniej teraz będę miał z kim o tym porozmawiać oni zawsze mi pomagają są dla mnie jak bracia a z drugiej strony nie chciałem żeby Meg dowiedziała się o tym od nich ale nie to są moi przyjaciele nigdy by czegoś takiego nie zrobili bez mojego pozwolenia.
Po jakimś czasie podszedł do nas Harry i usiadł obok mnie. Dziewczyny tym czasem wygłupiały się na boisku
- Meg to fajna dziewczyna nie spieprz tego- powiedział do mnie Harry i poklepał mnie po ramieniu
-Co ? Skąd wiesz o Meg ?- byłem trochę zdziwiony że to wiedział. Jakim cudem?
- Domyśliłem się. Za długo cię znam stary żebym tego nie zauważył. Lecisz na Meg i trzymam kciuki żeby ci się udało ją zdobyć. Widzę jak na nią patrzysz.  Pasujecie do siebie- często sobie z Harrym docinamy ale to są tylko żarty zawsze potrafiliśmy się ze sobą dogadać i doradzić sobie w różnych sprawach i naprawdę ucieszyły mnie jego słowa zawsze mogę na niego liczyć tak samo jak na resztę chłopaków.
         
                OCZAMI MEG
Po tym jak skończyłyśmy przytulać Harrego on od nas odszedł i poszedł do chłopaków, a my tym czasem wygłupiałyśmy się na boisku
- Ok to może będziemy się już zbierać nie mam zamiaru siedzieć cały dzień w szkole- oświadczył ma Louis wstając z krzesełka na trybunach.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------

CZEŚĆ!!!! =) Trochę późno ale jest . Rozdział trzeci miał się pojawić trochę wcześniej ale nie było mnie w domu ponieważ byłam na festynie na którym było BARDZO FAJNIE. Jak wam leci w szkole ? Bo u mnie jak na razie dobrze mam już kilka sprawdzianów i kartkówek ale nie narzekam. Mam nadziej że wam mija dobrze rok szkolny . Właśnie słucham Fireproof nwm jak wy ale ja po prostu KOCHAM TĄ PIOSENKĘ. Rozczarowała mnie osoba która napisała niezbyt miły dla mnie komentarz pod tamtym rozdziałem bo była to moja koleżanka. Na dzisiaj to tyle. KOMENTUJCIE TO DLA MNIE BARDZO WAŻNE. PAPA =)
---
Co myślicie o rozdziale ?

3 komentarze:

  1. Ja też zakochała m się w tej piosence jest idealna co do rozdziału tez jest super. Niall jest taki słodki wiedziałam ze coś czuje do Meg oby ze sobą byli kibicuje im :* pozderki. Co do szkoły to juz mam dość najgorsze jest wstawianie i te diagnozy XD ale nieważne to czekam na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  2. jEEJ... super ;) i ta akcja z kanapką xD Do następnego :p
    M.

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajny czekam na next

    OdpowiedzUsuń