Rano obudziłam się ze strasznym bólem brzucha. Zerknęłam na wyświetlacz mojego telefonu była godzina 7:16. Z wielkim trudem podniosłam się z łóżka i skierowałam się do łazienki i stanęłam przed lustrem . To co tam zobaczyłam po prostu mnie przeraziło, byłam cała blada i miałam podpuchnięte oczy a w dodatku moje włosy były roztrzepane we wszystkie strony. Wiedziałam że nie dam rady iść dzisiaj do szkoły. Mino to postanowiłam się jakoś trochę ogarnąć na tyle na ile będę w stanie bo strasznie boli mnie brzuch. Weszłam pod prysznic i umyłam swoje włosy a później ciało swoim ulubionym malinowym żelem pod prysznic. Wyszłam z łazienki w samym ręczniku i skierowałam się do swojej garderoby w celu znalezienia czegoś w co mogła bym się ubrać . Zdecydowałam się na to
Wyszłam z garderoby i znów poszłam do łazienki musiałam jakoś doprowadzić się do porządku nie było to łatwe bo bardzo kręciło mi się w głowie. Wysuszyłam moje włosy i porządnie je wyszczotkowałam. Postanowiłam że nie opłaca mi się nic z nimi robić skoro i tak nigdzie nie idę , zrobiłam tylko lekki makijaż z przyzwyczajenia.
Z ledwością zeszłam ze schodów, z każdym kolejnym krokiem czułam się coraz gorzej i myślałam że zaraz się przewrócę. Jakimś cudem udało mi się dojść do kuchni. Wyciągnęłam z szafki koszyk z lekami i zaczęłam w nim szukać czegoś przeciwbólowego. Kiedy już coś znalazłam nalałam sobie wody do szklanki i połknęłam lekarstwo. Postanowiłam zrobić sobie herbatę.
Wzięłam szklankę z gorącą cieczą i udałam się do salonu. Wzięłam koc i owinęłam się nim po czym włączyłam telewizor. Oglądanie przerwał mi dźwięk przychodzącego smsa. Podniosłam telefon i otworzyłam wiadomość.
HEJ. NIE MA CIĘ W SZKOLE, COŚ SIĘ STAŁO?. MARTWIE SIĘ O CIEBIE TAK SAMO JAK WSZYSCY ZRESZTĄ .
NIALL.XX
Czy Niall właśnie mi napisał że się o mnie martwi. On jest taki kochany. Samym smsem potrafi poprawić mi humor. Od razu odpisałam chłopakowi.
NIC TAKIEGO SIĘ NIESTAŁO TYLKO PO PROSTU ŹLE SIĘ CZUJĘ I DLATEGO NIE POSZŁAM DO SZKOŁY. NIE MUSICIE SIĘ O MNIE MARTWIĆ, NAPRAWDĘ
MEG :-)
Nie musiałam długo czekać aż blondyn mi odpiszę
JAK TO MAMY SIĘ O CIEBIE NIE MARTWIĆ COŚ CI JEST A TY MÓWISZ ŻEBYŚMY SIĘ O CIEBIE NIE MARTWILI. DLACZEGO WCZEŚNIEJ DO MNIE NIE ZADZWONIŁAŚ PRZYJECHAŁBYM . JAK CZEGOŚ POTRZEBUJESZ TO ZERWĘ SIĘ Z LEKCJI I DO CIEBIE PRZYJADĘ.
NIALL.XX
NIE NIALL NAPRAWDĘ NIE MUSISZ PORADZĘ SOBIE . I TYLKO SPRÓBUJ UCIEC Z LEKCJI TO INACZEJ POGADAMY HAHA.
MEG :-)
NO DOBRA SKORO TAK CHCESZ TO OK ALE I TAK CIĘ DZISIAJ ODWIEDZĘ CZY CI SIĘ TO PODOBA CZY NIE HAHA ;-)
NIALL.XX
OK JAK CHCESZ. DO ZOBACZENIA
MEG :-)
DO ZOBACZENIA
NIALL
Po rozmowie z Niallem wróciłam do oglądania telewizji. Oglądałam dwie godziny kiedy postanowiłam coś zjeść bo od wczoraj nic nie jadłam. Tym razem wybrałam płatki z mlekiem gdyż nie ma przy nich dużo roboty a na zrobienie czegoś innego po prostu bym nie miała siły. Po zjedzonym posiłku włożyłam naczynie do zmywarki bo nawet głupiego talerza nie byłam w stanie umyć. Znowu udałam się do salonu gdzie kontynuowałam oglądanie telewizji. Leżałam tak i oglądałam godzinę po czym usnęłam. Obudził mnie dopiero dźwięk mojego telefonu informując mnie tym samym że ktoś do mnie napisał. Odblokowałam telefon i zaczęłam czytać treść wiadomości.
HEJ ŚLICZNA. DAWNO SIĘ NIE WIDZIELIŚMY, STĘSKNIŁEM SIĘ ZA TOBĄ MAM NADZIEJĘ ŻE TY ZA MNĄ TEŻ. CO POWIESZ NA MAŁE SPOTKANIE KSIĘŻNICZKO ?
MATT
To przeczytaniu smsa byłam w wielkim
szoku skąd on miał mój numer!!!
SKĄD MASZ MÓJ NUMER ?!
MEGAN
CZY TO WAŻNE ŚLICZNOTKO
MATT
DLA MNIE TAK
MEGAN
A DLA MNIE NIE KOCHANIE
MATT
NIEMÓW TAK DO MNIE I ZAPOMNIJ ŻE KIEDYKOLWIEK SIĘ Z TOBĄ SPOTKAM
MEGAN
TO SIĘ JESZCZE OKAŻE SKARBIE
MATT
Nic więcej mu nie odpisałam, nie dość że się źle czuje to on postanowił już do końca popsuć mi humor. Co on sobie w ogóle wyobrażę. Jeżeli myśli że się zgodzę z nim spotkać to się grubo myli. Musiałabym chyba na głowę upaś żeby się na coś takiego zgodzić.
Moje rozmyślenia przerwał dzwonek do drzwi roznoszący się po mieszkaniu. O dziwo trochę mi przeszło ale i tak nie do końca nadal byłam strasznie blada i osłabiona ale przynajmniej mogłam chodzić bez obaw że zaraz wyląduję na podłodze . Wstałam z kanapy i skierowałam się do drewnianych drzwi wejściowych. Otworzyłam je a moim oczom ukazał się uśmiechnięty Niall
- Hej- zaczął pierwszy
- Hej. Wejdź - przywitałam się z nim i wpuściłam go do środka
- Jak się czujesz- spytał zmartwiony
- Dobrze, przynajmniej lepiej niż rano
- Mam nadzieję że szybko ci przejdzie
- Ja też mam taką nadzieję
- Przyniosłem ci notatki- powiedział podając mi zeszyty
-Dzięki. Przynajmniej nie będę się nudzić przepisując je- uśmiechnęłam się do chłopaka
- Jak chcesz to ci pomogę
- Nie, naprawdę nie musisz dam sobie radę - powiedziałam po czym się uśmiechnęłam- to co może obejrzymy jakiś film? - zaproponowałam chłopakowi
- Jasne, czemu nie
- Ok w takim razie w półce pod telewizorem jest karton z filmami weź coś wybierz a ja pójdę zrobić popcorn- zwróciłam się do chłopaka i udałam się do kuchni. Idąc trochę się zachwiałam blondyn chyba to zauważył bo po chwili znalazł się obok mnie
- Meg wszystko w porządku
- Tak tylko trochę zakręciło mi się w głowie. Ale już jest dobrze
- Na pewno -spytał zmartwiony
- Tak-powiedziałam a chłopak powoli mnie puścił
- To może ja się tym zajmę- zaoferował niebieskooki. Chciałam coś powiedzieć ale chłopak mnie wyprzedził- idz sobie usiądź a ja zaraz do ciebie dołączę
- Dobrze- zgodziłam się na propozycję chłopaka i udałam się do salonu
-Gdzie masz popcorn Meg- krzyknął do mnie blondyn z kuchni
- W drugiej szufladzie od góry
- Dzięki
-Proszę- powiedziałam poczym sama do siebie się uśmiechnęłam
Po trzech minutach do salonu wszedł chłopak z ogromną miską popcornu a po chwili usiadł obok mnie
- To jaki film wybrałeś - spytałam zaciekawiona wyborem Niall'a
- A właśnie- wstał z kanapy i podszedł do szafki obok telewizora- Taki-pokazał mi swój wybór po czym włączył film
Oglądaliśmy w ciszy już dłuższy czas kiedy Niall postanowił się odezwać
- Jadłaś coś dzisiaj ?- spytał blondyn spoglądając na mnie
-Chyba tak- odpowiedziałam nadal patrząc na telewizor
- Chyba czy na pewno?- zadał mi kolejne pytanie a ja tym razem spojrzałam na niego
-Oj no rano coś tam zjadłam-odpowiedziałam siadając po turecku
- Rano a jest godzina 17:50 - powiedział zerkając na zegarek
-To jest trochę dziwne- chłopak chyba nie wiedział o co mi chodzi bo zmarszczył brwi
- Co jest dziwne
- A no to że ja ogółem uwielbiam jeść i jem co niecałą godzinę a przez tyle godzin nic nie zjadłam.- trochę mnie to zdziwiło że nie odczułam głodu ale to pewnie przez to że się źle czułam i po prostu nie myślałam o tym
- Kto by pomyślał że taka mała osóbka jak ty tyle je. Muszę przyznać że ja też jestem strasznym głodomorem - chłopak mówiąc to zrobił śmieszną a za razem uroczą minę
- Zdążyłam zauważyć- oboje się zaśmialiśmy
- To co może zamówimy pizze? - spodobał mi się pomysł chłopaka bo dawno jej nie jadam
- Dobry pomył- odpowiedziałam ucieszona jak małe dziecko
- Ja mam same takie- Niall obdarował mnie szerokim uśmiechem- To ja zamówię
-Ok
Zaraz zaraz już jest 17:50 zapomniałam że umówiłam się dzisiaj z dziewczynami na zakupy o 18. Muszę do nich zadzwonić i powiedzieć że dzisiaj nie dam rady z nimi iść.
Niall poszedł zadzwonić zamówić nam posiłek a ja w tym czasie postanowiłam zadzwonić do Pezz i powiedzieć jej że z naszych wspólnych zakupów nici. Dziewczyna mnie zrozumiała i przełożyłyśmy zakupy na kiedy indziej.
Po krótkim czasie dołączył do mnie blondyn.
Nie musieliśmy długo czekać aż zostanie mam dostarczona pizza. Usłyszałam dzwonek do drzwi i do nich podbiegłam o dziwo nie przewracając się
-Meg zaczekaj- usłyszałam z salonu głos niebieskookiego. Wiedziałam co zamierzał chłopak i chciałem go wyprzedzić. Otworzyłam drzwi a przede mną ujrzałam chłopaka w czerwonej koszulce i brązowych włosach trzymającego moją i blondyna pizze. Po chwili niebieskooki znalazł się obok mnie.
-Dzień dobry- zwrócił się do nas dostawca
- Dzień dobry-odpowiedziałam razem z Irlandczykiem
- Państwo zamawiali pizze
-Tak, my - odparłam i obdarowałam bruneta uśmiechem
- W takim razie to jest wasza pizza oraz rachunek- chłopak podał nam karton z przekąską i karteczką na której widniała cena za zamówione jedzenie. Zaczęłam wyciągać z portfela pieniądze kiedy do akcji postanowił wkroczyć Niall. Właśnie tego się spodziewałam z jego strony i próbowałam tego uniknąć ale jak widać nie udało mi się to jak widać.
-Meg- spojrzał na mnie z góry blondyn i złapał mnie za rękę oświadczając tym samym że mam tego nie robić - ja zamówiłem więc ja płacę
-Ale Nia...- nie dokończyłam bo Niall wręczył mi pudełko z pizza
-Pani już dziękujemy- powiedział blondyn uśmiechając się w moją stronę a następnie popchnął mnie w stronę salonu.
Ja tylko na niego spojrzałam i udałam się na wyznaczone przez Irlandczyka miejsce. Po chwili do salonu wszedł Niall
- Musimy sobie coś wyjaśnić- powiedział a następnie zajął miejsce obok mnie na kanapie. Byłam ciekawa tego co chłopak chce mi powiedzieć
- Ale co? - spojrzałam na niego a on na mnie
- Zapamiętaj sobie że gdziekolwiek i kiedykolwiek zemną jesteś to ja zawsze płacę, dobrze?- mówiąc to spojrzał mi w oczy
-Ale Nia... - kolejny raz tego dnia mi przerwał,no po prostu super
-Nie ma żadnego ale- nadal upierał się przy swoim
- Boże Niall... - człowieku czy ty dasz mi kiedyś dokończyć ?
-DOBRZE?chłopak spojrzał na mnie z góry
-Czyli nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia- on tylko pokiwał przecząco głową. Ok poddaje się i tak z nim nie wygram jest zbyt uparty-DOBRZE
- No i na taką odpowiedz liczyłem- odpowiedział dumny z tego że udało mu się wygrać .
Zaczeliśmy jeść pizze a potem obejrzeliśmy jeszcze jeden film a tak właściwie to ja próbowałam go obejrzeć ale Niall mi na to nie pozwalał bo zaczął się wygłupiać a ja się tak z niego śmiałam aż zaczął mnie brzuch boleć. Z Niallem bawiłam się świetnie. Cieszę się że mnie odwiedził .
- Ja już się chyba będę zbierał jest już późno a ty musisz wypocząć- oświadczył mi blondynek
- Ok - odprowadziłam chłopaka do drzwi- Dziękuje
-Za co ?- chłopak raczej nie wiedział o co mi chodzi
- Za to że mnie odwiedziłeś, gdyby nie ty co cały dzień siedziałabym sama- w sumie to dziewczyny chciały mnie odwiedzić ale miały jechać na zakupy a ja nie chciałam psuć im planów
- Oj to przecież nic takiego i tak na pewno nie miałbym co robić- powiedział z uśmiechem na twarzy - a tak właściwie to nie za często mi dziękujesz?- oparł się o ścianę i spojrzał na mnie z łobuzerskim uśmiechem na twarzy a ja po prostu zamarłam BOŻE CO ON ZE MNĄ ROBI!
- Najwyraźniej zasłużyłeś sobie na to że ci dziękuje - odpowiedziałam i słodko się do niego uśmiechnęłam
- Ok. W takim razie do zobaczenia i dobranoc- powiedział uśmiechając się do mnie
- Dobranoc- podszedł do mnie i kolejny raz mnie pocałował w policzek a te cudowne motylki zaczęły tańczyć w moim brzuchu.
Chłopak wyszedł a ja byłam przeszczęśliwa że się z nim dzisiaj zobaczyłam. MEG TY SIĘ DZIEWCZYNO ZAKOCHAŁAŚ!!! NIE STOP NIKT TEGO NIE SŁYSZAŁ!!!
Strasznie zachciało mi się spać więc postanowiłam się położyć ale najpierw ogarnęłam trochę salon, kiedy już to zrobiłam udałam się do garderoby i wzięłam swoją /piżamę
A następnie poszłam do łazienki wsiąść prysznic. Po wyjściu z pod prysznica ubrałam się i poszłam do mojego pokoju. Położyłam się na moim mięciutkim łóżeczku i od razu zasnęłam
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witam Was kochani !!!! Rozdział baaaaaaaaaardzo spóźniony ale jest. Przez jakiś czas zastanawiałam się czy go wstawić i czy w ogóle pisać jeszcze tego bloga ponieważ jest Was naprawdę bardzo bardzo mało. Ale jakoś dzisiaj postanowiłam zaryzykować i go wstawić
Jak podoba Wam się teledysk do Steal My Girl? Mi bardzo się podoba, jest bardzo śmieszny i... inny niż wcześniejsze teledyski i to jest właśnie fajne bo chłopaki w taki sposób nas zaskakują. A co najważniejsze oni tam tańczą !! Niall mnie po prostu rozwalił w tym teledysku zresztą Zayn tak samo haha. No dobra o teledysku to tyle. Liczę na wasze komentarze
Kolejny rozdział postaram się dodać za tydzień.
JAK PODOBAŁ WAM SIĘ ROZDZIAŁ ? =)

Jak podobał się rozdział? Hm... BARDZO xD
OdpowiedzUsuńhehe uwielbiam to opowiadanie jest cudowne takie lekkie i przyjemne w czytaniu. Jacy oni słodcy i Nialllllllll taki opiekuńczy. Teledysk jest niesamowity najbardziej podoba mi się Louis z tą małpą hehe i ogólnie też uważam że fajnie jest gdy cały czas nas czymś zaskakują. Byłaś na tym koncercie? Ja tak i śmiałam się aż brzuch mnie bolał. Pozderki i czekam na następny :*
OdpowiedzUsuń